Woski Yankee Candle, Kringle Candle, Village Candle, a może WoodWick – co wybrać? – nasz poradnik

Prawdziwym hitem są woski zapachowe Yankee Candle. Słynne, niewielkie tarletki mają jednak dużą konkurencję. Specjalnie dla czytelników naszego bloga przygotowaliśmy porównywanie wosków Yankee Candle, Kringle Candle, Village Candle oraz Woodwick. Które wypadają najlepiej?

Yankee Candle – kultowe woski o intensywnym zapachu

Produkty zapachowe Yankee Candle stały się prawdziwym przebojem polskiego Internetu. Woski tego producenta są bodaj najbardziej rozpoznawalnym produktem wśród swojej bezpośredniej konkurencji. Mają one postać tarletek – krążków w różnych kształtach i kolorach zapakowanych w folię.

Tarletki Yankee Candle ważą 22 gramy i wystarczają na 8 godzin palenia. Kosztują około 7 zł, dzięki czemu nie są drogie (duże świece tej samej marki to wydatek około 100 zł). Można je łamać na kawałeczki i mieszać różne zapachy w miseczce podgrzewacza. Jeden wosk da się połamać nawet na 5-6 drobinek. Takie kawałeczki można podgrzewać po kilka razy (do momentu aż zapach całkowicie się ulotni), dzięki czemu tarletka jest bardzo wydajna (do 8 godzin palenia).

Mocne strony wosków Yankee Candle Woski Yankee Candle wyróżniają się pięknymi, intensywnymi zapachami, które delikatnie rozchodzą się już po rozpakowaniu folii, a piękny, mocniejszy aromat uzyskują po około 15 minutach podgrzewania w kominku. Kompozycję powinniśmy wyczuć jeszcze po 2 godzinach od zgaszenia świeczki podgrzewacza. To sprawia, że woski Yankee Candle doskonale sprawdzą się w przestronnych pomieszczeniach.

Dużym plusem tej marki jest szeroki wybór aromatów. Producent cały czas dołącza do swojej oferty nowości, wypuszcza kolejne kompozycje limitowane.

Wiele wosków ma nazwy, które naprawdę działają na wyobraźnię – np. pieczone pianki, jesienny deszcz i mokre liście, ozon po burzy, drewno z plaży. Inne niewiele mówią. Dużą popularnością cieszy się m.in. Fluffy Towels (pudrowy), Salted Carmel (toffi i wanilia z delikatną nutką soli morskiej), Baby Powder (puder dziecięcy zmieszany z przyprawami korzennymi), Sicilian Lemon (lekko słodka cytrynka), Wild Fig (mieszanka suszonej figi z przyprawami korzennymi) czy Summer Scoop (włoskie lody w wafelku).

Przed zakupem warto dokładnie przeczytać, które olejki eteryczne zostały użyte do nasączania wosku, aby nie rozczarować się intensywnością i rodzajem kompozycji. Trzeba jednak przyznać, że aromaty od Yankee Candle nie mają nic wspólnego z syntetykami, które wielu z nas kojarzy z tanimi świeczkami z supermarketów czy odświeżaczami samochodowymi wątpliwej jakości. One są po prostu naturalne.

Słabsze strony wosków Yankee Candle Słynne tarletki są pakowane w folię. Takie opakowanie nie jest niestety kwintesencją wyrafinowania (woski innych marek posiadają estetyczne pudełeczka lub pojemniczki). Tafla dość szybko się kruszy, dlatego trzeba poszukać własnego pomysłu na przechowywanie tych wosków. Tarletki nie są dzielone, nie posiadają nacięć, dlatego ich łamanie na kawałki może być nieco kłopotliwe.

Kringle Candle – Yankee w nowej odsłonie?

Marka Kringle Candle jest dziełem syna założyciela Yankee Candle. Miłośnicy wosków powinni zauważyć inspiracje czerpane z tej tradycji. Woski Kringle Candle mają intensywne, naturalne aromaty, ale producent poprawił opakowanie i komfort ich użytkowania.

W opakowaniu znajdziemy 36 gramów wosku (tarletki Yankee Candle mają 22 g) i kosztują około 10-12 zł. Kolorowe tafle zostały zatopione w plastikowych pojemniczkach zamykanych wieczkiem, które bardzo ułatwiają przechowywanie (drobinki wosku nie rozsypują się, a zapach nie wietrzeje). Każda tarletka składa się tutaj z pięciu części, co znacznie ułatwia dzielenie wosku bez jego kruszenia i niepotrzebnego bałaganu.

Zapachy Kringle Candle są zbliżone do Yankee. W kolekcji można jednak znaleźć kilka perełek. Miłośnikom aromaterapii powinna przypaść do gustu linia produktów ziołowych (można znaleźć piękną, w pełni naturalną miętę, szałwię czy rozmaryn). Dla fanów typowo swojskich, sielskich aromatów stworzono wosk imitujący aromat świeżego chleba.

Wadą wosków tej marki jest mniejszy wybór kompozycji zapachowych niż w liniach od Yankee.

Village Candle – woski od słynnego amerykańskiego producenta świec

Marka Village Candle słynie z ręcznie wytwarzanych świec, w których zastosowano spożywczą parafinę, naturalne mieszanki olejków eterycznych i ręcznie prostowane knoty. Woski zapachowe Village Candle również powstają ze 100-procentowej parafiny spożywczej, dzięki czemu są w pełni naturalne i przyjazne dla zdrowia (podczas podgrzewania wosku w kominku nie wdychamy chemicznych oparów).

Ich wyróżnikiem są duże opakowania – woski mają wagę od 63 do 70 gram (to ponad 3 tarletki Yankee Candle). Można je podzielić nawet na kilkanaście części, a każdy kawałek pali się do 20 godzin. To sprawia, że woski tej marki są bardzo wydajne. Warto jednak podkreślić, że kosztują one więcej niż ich wyroby Yankee czy Kringle. Za opakowanie trzeba zapłacić około 20 zł.

W ofercie znajdziemy różne zapachy, ale ich wybór nie dorównuje szerokiej gamie wosków od Yankee Candle.

Woski Woodwick

Woski Woodwick nie są tak popularne, jak te od Yankee czy Kringle. Ich zaletą jest przede wszystkim estetyczne opakowanie i wysoka wydajność. Producent pakuje kolorowe tafle wosków w podłużne opakowania przypominające czekoladę. Kostka waży 22 gramy i kosztuje około 9 zł (jest droższa od tarletek Yankee o tej samej gramaturze). Dużym plusem jest to, że wosk utrzymuje zapach nawet do 10 godzin palenia.

Aromaty Woodwick są bardzo intensywne, ale nie dla każdego będzie to zaletą. Kompozycje zapachowe od tego producenta niektórym mogą wydać się nieco sztuczne (być może w pogoni za trwałością dodano zbyt duże stężenie esencji powodując, że zapachy stały się lekko duszące). Powinny one jednak przypaść do gustu fanom mocnych, perfumowanych mieszanek.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.